Serwis Internetowy Portal Orzeczeń używa plików cookies. Jeżeli nie wyrażają Państwo zgody, by pliki cookies były zapisywane na dysku należy zmienić ustawienia przeglądarki internetowej. Korzystając dalej z serwisu wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies , zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

V Ua 36/15 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Opolu z 2015-12-10

Sygn. akt V Ua 36/15

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 10 grudnia 2015 r.

Sąd Okręgowy w Opolu

V Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

w składzie:

Przewodniczący: SSO Wojciech Sabat

Sędziowie: SSO Ewa Grabińska (spr.)

SSO Wanda Grochecka

Protokolant: st. sekr. sądowy Mariola Żołubak

po rozpoznaniu w dniu 26 listopada 2015 r. w Opolu na rozprawie

sprawy z wniosku A. D. (1)

przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddział w O.

przy udziale zainteresowanego Syndyka Masy Upadłości Przedsiębiorstwa (...) Sp. z o.o. w upadłości likwidacyjnej w L.

o zasiłek chorobowy

na skutek apelacji zainteresowanego

od wyroku Sądu Rejonowego w Opolu Wydziału IV Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

z dnia 24 lipca 2015r. sygn. akt IV U 8/12

zmienia zaskarżony wyrok w punkcie I., II., III., IV., V., VI, VII., VIII. w ten sposób, że oddala odwołania.

na oryginale właściwe podpisy

UZASADNIENIE

A. D. (1) wniosła odwołanie od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział
w O. z dnia 14 listopada 2011r. (znak (...)), domagając się jej zmiany poprzez przyznanie wnioskodawczyni prawa do zasiłku chorobowego za okres od 20 września 2011 roku do
7 listopada 2011 roku.

W uzasadnieniu wnioskodawczyni zarzuciła powyższej decyzji naruszenie art. 6 ust.
1 ustawy z dnia 25 czerwca 1999r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa
w związku z art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 13 października 1998r. o systemie ubezpieczeń społecznych. Organ rentowy uzasadniał bowiem decyzję odmowną tym, że wnioskodawczyni nie podlegała ubezpieczeniu chorobowemu w okresie zatrudnienia
w Przedsiębiorstwie (...) spółka z o.o. Wnioskodawczyni podała, że w dniu 1 sierpnia 2011r. zawarła z pracodawcą Przedsiębiorstwem (...) spółka z o.o. w upadłości układowej umowę o pracę na czas określony, która zgodnie z art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 13 października 1998r. o systemie ubezpieczeń społecznych stanowiła podstawę podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu chorobowemu. Pracodawca dokonał też zgłoszenia wnioskodawczyni do ubezpieczeń społecznych. Wnioskodawczyni podniosła, że na mocy art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby
i macierzyństwa
przysługuje jej prawo do zasiłku chorobowego. W jej ocenie nie ma zatem podstaw prawnych by uznać, że nie podlega ona ubezpieczeniu chorobowemu.

W odpowiedzi na odwołanie Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w O. wniósł o jego oddalenie oraz o zasądzenie od wnioskodawczyni zwrotu kosztów zastępstwa procesowego
w wysokości 120 zł.

Uzasadniając swoje stanowisko procesowe organ rentowy podał, że zarzuty odwołującej się są nieuzasadnione, bowiem decyzja została wydana zgodnie z art. 6 ust.
1 ustawy z dnia 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa
. Organ rentowy podał, że z jego ustaleń wynika, że wnioskodawczyni
z tytułu zatrudnienia w Przedsiębiorstwie (...) sp. zo.o. z siedzibą w L. nie podlega ubezpieczeniu społecznemu od dnia 1 sierpnia 2011 r. Z uwagi na to wnioskodawczyni nie ma prawa do zasiłku chorobowego za sporny okres.

A. D. (1) wniosła także odwołania od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w O. z dnia 22 listopada 2011 roku (znak (...)), z dnia 6 grudnia 2011r. (znak (...)), z dnia 19 grudnia 2011r. (znak (...)), z dnia 2 stycznia 2012r. (znak (...)), z dnia 9 lutego 2012r. (znak (...)), z dnia 13 lutego 2012r. (znak (...)) oraz z dnia 6 marca 2012r. (znak (...)), domagając się ich zmiany poprzez przyznanie wnioskodawczyni prawa do zasiłku chorobowego.

W uzasadnieniu wnioskodawczyni podnosiła te same zarzuty, jak w wypadku decyzji
z dnia 14 listopada 2011 r.

W odpowiedziach na odwołania Zakład Ubezpieczeń Społecznych wniósł o ich oddalenie oraz o zasądzenie od wnioskodawczyni zwrotu kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych, powołując się na yaką samą argumentacje, jak w wypadku pierwszej z zaskarżonych decyzji.

Powyższe sprawy zostały połączone do wspólnego rozpoznania pod sygn. akt IVU 8/12.

Postanowieniem z dnia 16 maja 2012 roku Sąd Rejonowy wezwał do udziału
w sprawie jako zainteresowanego Syndyka masy upadłości Przedsiębiorstwa (...) sp.
z o.o. z siedzibą w L. w upadłości likwidacyjnej.

Pismem procesowym z dnia 4 czerwca 2012r. do udziału w sprawie zgłosił się Syndyk masy upadłości Przedsiębiorstwa (...) sp. z o.o. z siedzibą w L.
w upadłości likwidacyjnej, popierając stanowisko wyrażone w sprawie przez organ rentowy, tj. wnosząc o oddalenie odwołania wnioskodawczyni.

W ocenie zainteresowanego, umowa o pracę zawarta przez spółkę (...)
z wnioskodawczynią była nieważna z mocy prawa jako zawarta dla pozoru, o czym A. D. (1) została wyraźnie poinformowana przez syndyka masy upadłości pismem z dnia 26 października 2011 roku. Podniesiono również, że (...) Oddział w O. – poinformowany o treści pisma z dnia 26 października 2011 roku – polecił syndykowi wyrejestrowanie A. D. (1) z ewidencji ubezpieczonych pracowników spółki z dniem 1 sierpnia 2011 roku.

W kolejnym piśmie procesowym z dnia 24 czerwca 2014 r. Syndyk masy upadłości (...) sp. z o.o. z siedzibą w L. w upadłości likwidacyjnej podtrzymał twierdzenia
o pozorności zawartej przez wnioskodawczynię w dniu 1 sierpnia 2011r. umowy o pracę. Podniesiono też, że wynagrodzenie wnioskodawczyni zostało ustalone w kwocie rażąco wygórowanej, zaś sama wnioskodawczyni nigdy pracy w oparciu o tę pisemną umowę o pracę nie świadczyła.

Odnosząc się do ww. argumentów - w piśmie procesowym z dnia 22 września 2014 r. - wnioskodawczyni podniosła, że w czasie jej zatrudniania w spółce tj. w sierpniu 2011 roku spółka znajdowała się w upadłości układowej, a nie likwidacyjnej a prezes spółki P. M. (1) sprawował nadal zarząd w spółce i miał wolną rękę w doborze i zatrudnianiu pracowników. Ustanowiony wówczas nadzorca sądowy w te czynności w żaden sposób nie ingerował. Wnioskodawczyni została zatrudniona jako menadżer ds. inwestycji i rozwoju. Miała pomóc
w poprawie sytuacji finansowej spółki. Wysokość jej wynagrodzenia wynikała zatem z zajmowanego stanowiska.

W dalszym postepowaniu przed Sądem strony podtrzymały swoje dotychczasowe stanowiska procesowe.

Ostatecznie na rozprawie przed Sądem w dniu 10 lipca 2015 roku pełnomocnik wnioskodawczyni podtrzymała odwołania od decyzji (...) Oddział w O. z dnia 14 i 22 listopada 2011 roku, 6 i 19 grudnia 2011 roku, 2 stycznia 2012 roku, 9 i 13 lutego 2012 roku
i 6 marca 2012 roku, wskazując, iż wnioskodawczyni domaga się przyznania prawa do zasiłku chorobowego za cały sporny okres oraz do zasądzenia od ZUS zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w sprawie.

Na rozprawie przed Sądem w dniu 10 lipca 2015 roku pełnomocnik zainteresowanego syndyka masy upadłości Przedsiębiorstwa (...) spółka z o. o. w upadłości likwidacyjnej wniósł o oddalenie odwołania, domagając się zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w sprawie.

Wyrokiem z dnia 24 lipca 2015 roku Sąd Rejonowy w Opolu:

I.  zmienił zaskarżoną decyzję Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w O. z dnia 14 listopada 2011 roku i przyznaje wnioskodawczyni A. D. (1) prawo do zasiłku chorobowego za okres od 20 września 2011 roku do 7 listopada 2011 roku,

II.  zmienił zaskarżoną decyzję Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w O. z dnia 22 listopada 2011 roku i przyznaje wnioskodawczyni A. D. (1) prawo do zasiłku chorobowego za okres od 8 listopada 2011 roku do 21 listopada 2011 roku,

III.  zmienił zaskarżoną decyzję Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w O. z dnia 6 grudnia 2011 roku i przyznaje wnioskodawczyni A. D. (1) prawo do zasiłku chorobowego za okres od 22 listopada 2011 roku do 5 grudnia 2011 roku,

IV.  zmienił zaskarżoną decyzję Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w O. z dnia 19 grudnia 2011 roku i przyznaje wnioskodawczyni A. D. (1) prawo do zasiłku chorobowego za okres od 6 do 21 grudnia 2011 roku,

V.  zmienił zaskarżoną decyzję Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w O. z dnia 2 stycznia 2012 roku i przyznaje wnioskodawczyni A. D. (1) prawo do zasiłku chorobowego za okres od 22 grudnia 2011 roku do 11 stycznia 2012 roku,

VI.  zmienił zaskarżoną decyzję Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w O. z dnia 9 lutego 2012 roku i przyznaje wnioskodawczyni A. D. (1) prawo do zasiłku chorobowego za okres od 12 stycznia 2012 roku do 30 stycznia 2012 roku,

VII.  zmienił zaskarżoną decyzję Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w O. z dnia 13 lutego 2012 roku i przyznaje wnioskodawczyni A. D. (1) prawo do zasiłku chorobowego za okres od 31 stycznia 2012 roku do 13 lutego 2012 roku,

VIII.  zmienił zaskarżoną decyzję Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w O. z dnia 6 marca 2012 roku i przyznaje wnioskodawczyni A. D. (1) prawo do zasiłku chorobowego za okres od 14 lutego 2012 roku do 19 lutego 2012 roku,

IX.  zasądził od Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w O. na rzecz wnioskodawczyni A. D. (1) kwotę 480 zł (czterysta osiemdziesiąt złotych) tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w sprawie.

Sąd I instancji ustalił w sprawie następujący stan faktyczny:

W dniu 1 sierpnia 2011 roku wnioskodawczyni A. D. (1) zawarła pisemną umowę
o pracę z Przedsiębiorstwem (...) sp. z o.o. w upadłości układowej z siedzibą w L. - reprezentowaną przez Prezesa Zarządu spółki P. M. (1).

Na podstawie ww. umowy o pracę wnioskodawczyni została zatrudniona na stanowisku managera ds. inwestycji i rozwoju na czas określony od dnia 1 sierpnia 2011r. do dnia 31 lipca 2012 r. za wynagrodzeniem brutto 14.000 zł miesięcznie.

Do obowiązków powódki – zgodnie z ustnymi ustaleniami – należało poszukiwanie postępowań przetargowych, do których mogłaby przystąpić spółka, przygotowanie dokumentacji ofertowej i analizowanie specyfikacji istotnych warunków zamówienia.

W czasie podpisywania ww. umowy o pracę spółka znajdowała się w upadłości układowej
i miała wówczas ustawionego nadzorcę sądowego w osobie M. Ż..

Prezes spółki nie ufał pozostałym osobom zatrudnionym wówczas w spółce, uważał, że doprowadziły one do złej kondycji finansowej spółki i dlatego chciał by wnioskodawczyni podlegała wyłącznie Prezesowi spółki i wykonywała tylko jego polecenia.

Wg ustnych ustaleń z Prezesem spółki wnioskodawczyni mogła pracę świadczyć
w domu, przygotowując dokumentację, a wyniki tej pracy przekazywać Prezesowi (także drogą mailową).

A. D. (1) do pracy w spółce rekomendował M. M. (1) – brat prezesa P. M. (1), zaprzyjaźniony również z mężem A. D. (1).

A. D. (1) nie znała wcześniej – przed zawarciem umowy - ani P. M. (1) ani też M. M. (1).

W tym czasie A. D. (1) była też równolegle zatrudniona na Politechnice (...) (od kwietnia 2010 roku) jako specjalista ds. zamówień publicznych i zgłoszona przez Politechnikę jako pracownik do ubezpieczenia społecznego.

W czasie podpisywania umowy o pracę ze spółką (...) była w 11 tygodniu ciąży, o czym poinformowała przyszłego pracodawcę.

Przy przyjęciu do pracy wnioskodawczyni przedstawiła też zaświadczenie lekarskie lekarza medycyny pracy o braku przeciwwskazań zdrowotnych do pracy na stanowisku menagera ds. inwestycji i rozwoju.

W dniu 28 lipca 2011 roku wnioskodawczyni odbyła ogólne szkolenie z zakresu BHP
w spółce (...), a w dniu 1 sierpnia 2011 roku także szkolenie ppoż.

Podejmując zatrudnienie w spółce (...) wnioskodawczyni przedłożyła też świadectwa pracy od poprzednich pracodawców dokumentujące jej ponad 10 letni okres zatrudnienia i posiadane doświadczenie z zakresu pracy jako specjalista ds. zamówień publicznych

Spółka (...) znajdowała się w tym czasie (sierpień 2011 roku)
w upadłości układowej, zarząd własny sprawował Prezes Zarządu spółki P. M. (1). Ustanowiony nadzorca sądowy w osobie M. Ż. nadzorował kwestie finansowe w spółce, wydatki - również te na wynagrodzenia pracowników.

Kwestia zawarcia umowy o pracę z A. D. (1) nie była jednak uzgadniana
z nadzorcą sądowym.

Po podpisaniu umowy o pracę pracodawca zgłosił A. D. (1) do ubezpieczenia społecznego z dniem 1 sierpnia 2011 r.

W dniu 12 lipca 2011 roku doszło też do cesji wierzytelności P. M. (1) wobec spółki (...) spółka z o.o. w D. w upadłości likwidacyjnej z tytułu m.in. wynagrodzenia za pracę P. M. (1) na pana M. D. (1) (męża wnioskodawczyni). Była to wierzytelność na kwotę 60890 zł.

W dniu 29 lipca 2011 roku M. D. (1) złożył pisemne oświadczenie
o odstąpieniu od umowy cesji wierzytelności.

A. D. (1) faktycznie wykonywała swoje obowiązki pracownicze w spółce (...) w sierpniu 2011 roku.

Jej zadaniem była obsługa zamówień spółki w sektorze finansów publicznych. Wnioskodawczyni miała za zadanie analizować ogłoszenia o przetargach, gdzie przedmiot zamówienia byłby zbieżny z profilem działalności spółki (tj. produkcja i montaż okien).

Wnioskodawczyni analizowała też specyfikację istotnych warunków zamówienia. Mała też przygotowywać dokumentację ofertową.

Efekty swojej pracy, przygotowanych analiz i dokumentów przedstawiała Prezesowi spółki P. M. (1). To on miał ostatecznie decydować o tym, czy spółka zgłosi swoją ofertę
w przedstawionym mu przez wnioskodawczynię przetargu.

Swoją pracę wnioskodawczyni - w uzgodnieniu z pracodawcę - wykonywała poza siedzibą spółki.

W dniu 25 sierpnia 2011 r. nadzorca sądowy M. Ż. wystąpił z wnioskiem do Sądu Gospodarczego w Opolu o uchylenie zarządu własnego upadłego i ustanowienie
w spółce zarządcy.

Ostatecznie od dnia 2 września 2011 roku zarząd w spółce przejął M. Ż. - jako zarządca. Złożony też został wniosek o zmianę sposobu prowadzenia upadłości
w spółce z układowej na likwidacyjną.

Postanowieniem Sądu Rejonowego w Opolu Wydział V Gospodarczy z dnia 23 września 2011 roku ogłoszono upadłość spółki Przedsiębiorstwo (...) sp. z o.o. z siedzibą w L. obejmującą likwidację majątku spółki.

Do chwili obecnej postępowania upadłościowe nie zostało zakończone.

W postępowaniu upadłościowym nie został też zawarty i zatwierdzony układ.

W dniu 23 września 2011 roku wyznaczono też syndyka w osobie B. K.. Syndyk – po wejściu do spółki - zażądała akt pracowników zatrudnionych w spółce
i zdecydowała o rozwiązaniu z tymi pracownikami umów o pracę

Pismem z dnia 27 września 2011 roku, które A. D. (1) odebrała w dniu
1 października 2011r. (...) sp. z o.o. z siedzibą w L. wypowiedziała jej dotychczasową umowę o pracę z zachowaniem dwutygodniowego okresu wypowiedzenia, który upływał w dniu 15 października 2011 roku.

Pismem z dnia 3 października 2011r. A. D. (1) zwróciła się do Syndyka masy upadłości (...) sp. z o.o. z siedzibą w L. o przesłanie świadectwa pracy oraz zaświadczenia płatnika składek na druku ZUS Z-3.

Pismem z dnia 26 października 2011r. (które A. D. (1) odebrała w dniu 28 października 2011r.) syndyk odmówiła A. D. (1) wydania świadectwa pracy oraz zaświadczenia płatnika składek na druku ZUS Z-3 argumentując, że umowę o pracę zawarta w dniu 1 sierpnia 2011r. syndyk uznaje za pozorną, a zatem nieważną z mocy prawa.

Pismo syndyka z dnia 26.10.2011 roku zostało też przesłane do wiadomości do (...) Oddział
w O..

W dniu 10 listopada 2011 r. wnioskodawczyni A. D. (1) została – na wniosek syndyka - wyrejestrowana z ubezpieczeń społecznych z datą wsteczną tj. od dnia 1 sierpnia 2011 r.

A. D. (1) pozostawała nieprzerwanie niezdolna do pracy w okresie od dnia 18 sierpnia 2011 roku do 19 lutego 2012 roku. Przedkładała pracodawcy zwolnienia lekarskie
w związku z ciążą.

Wnioskodawczyni była również w tym czasie niezdolna do pracy u drugiego pracodawcy, tj. na Politechnice (...).

Na Politechnice (...) za okres od 18 sierpnia 2011 roku do 19 lutego 2012 roku wypłacono wnioskodawczyni zasiłek chorobowy.

W dniu 20 lutego 2012 roku wnioskodawczyni urodziła dziecko.

Wynagrodzenie zasadnicze innych pracowników (...) sp. z o.o.
z siedzibą w L. było niższe od wynagrodzenia A. D. (1).

Wynagrodzenie pracownika zatrudnionego na stanowisku mistrza produkcji aluminiowej wynosiło 1317 zł - 1386 zł brutto miesięcznie, doradcy technicznego – 1 386 zł, zaś dyrektora sprzedaży – 2 150 zł brutto.

Wielu pracowników spółki (...) w tym m.in. W. T. oraz T. K. miało jednak podpisane ze spółką umowy o pracę, a dodatkowo świadczyło na rzecz spółki dodatkowe usługi na podstawie odrębnych umów cywilnoprawnych, z których to umów otrzymywali należności w wysokości nawet kilku tysięcy złotych.

Na liście płac za sierpień 2011r. w spółce (...) uwzględniono wynagrodzenie dla wnioskodawczyni A. D. (1) w kwocie 14000 zł brutto (w tym wynagrodzenie chorobowe
w kwocie 5637,66 zł).

Wypłata tego wynagrodzenia miała nastąpić w dniu 10 września 2011 roku. Wnioskodawczyni wynagrodzenia tego jednak nie otrzymała, gdyż został zgłoszony wniosek
o upadłość likwidacyjną

Już po ogłoszeniu upadłości likwidacyjnej pod koniec listopada 2011 roku pani syndyk zawróciła się do FGŚP o wypłatę należności dla pracowników z tytułu niewypłaconych dotychczas wynagrodzeń.

Na liście niezaspokojonych roszczeń pracowniczych do FGŚP syndyk nie uwzględniła już wynagrodzenia dla A. D. (1).

Decyzją z dnia 14 listopada r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w O. odmówił A. D. (1) prawa do zasiłku chorobowego za okres od 20 września 2011 r. do 7 listopada 2011r.

Decyzją z dnia 22 listopada 2012r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w O. odmówił A. D. (1) prawa do zasiłku chorobowego za okres od 8 listopada 2011r. do 21 listopada 2011 r.

Decyzją z dnia 6 grudnia 2011r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w O. odmówił A. D. (1) prawa do zasiłku chorobowego za okres od 22 listopada 2011r. do 5 grudnia 2011r.

Decyzją z dnia 9 grudnia 2012r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w O. odmówił A. D. (1) prawa do zasiłku chorobowego za okres od 6 grudnia 2011r. do 21 grudnia 2011r.

Decyzją z dnia 2 stycznia 2012r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w O. odmówił A. D. (1) prawa do zasiłku chorobowego za okres od 22 grudnia 2011r. do 11 stycznia 2012r.

Decyzją z dnia 9 lutego 2012r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w O. odmówił A. D. (1) prawa do zasiłku chorobowego za okres od 12 stycznia 2012r. do 30 stycznia 2012r.

Decyzją z dnia 13 lutego 2012r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w O. odmówił A. D. (1) prawa do zasiłku chorobowego za okres od 31 stycznia 2012r. do 13 lutego 2012r.

Decyzją z dnia 6 marca 2012r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w O. odmówił A. D. (1) prawa do zasiłku chorobowego za okres od 14 lutego 2012 r. do 19 lutego 2012r.

Odmawiając wnioskodawczyni prawa do zasiłku chorobowego w spornym okresie czasu organ rentowy wskazał, że z dokumentacji ZUS wynika, iż wnioskodawczyni z tytułu zatrudnienia
w Przedsiębiorstwie (...) spółka z o.o. z siedzibą w L. nie podlega ubezpieczeniu chorobowemu od dnia 1 sierpnia 2011 roku.

Sąd I instancji zważył, co następuje:

Odwołania wnioskodawczyni od decyzji (...) Oddział w O. z dnia 14 i 22 listopada 2011 roku, 6 i 19 grudnia 2011 roku, 2 stycznia 2012 roku, 9 i 13 lutego 2012 roku i 6 marca 2012 roku
o odmowie prawa do zasiłku chorobowego zasługiwały na uwzględnienie.

Ustalając stan faktyczny w niniejszej sprawie Sad oparł się przede wszystkim na wskazanych dowodach z dokumentów, a także na zeznaniach wskazanych świadków.

Podkreślić należy, iż zeznania świadków były logiczne i wzajemnie ze sobą spójne,
a ponadto korespondowały z obszernym materiałem dowodowym w postaci dowodów
z dokumentów, co pozwoliło Sądowi na uznanie ich za wiarygodne.

Spór w niniejszej sprawie dotyczył prawa wnioskodawczyni A. D. (1) do zasiłku chorobowego za okres od 20 września 2011 roku do 19 lutego 2012 roku, przy czym bezspornym
w sprawie pozostawało, iż w ww. okresie wnioskodawczyni była nieprzerwanie niezdolna do pracy
w związku z ciążą i w dniu 20 lutego 2012 roku urodziła dziecko.

Prawo do zasiłku chorobowego pracownika uzależnione jest od spełnienia kilku wskazanych poniżej przesłanek.

Zgodnie z art. 6 ust. 1 ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego
w razie choroby i macierzyństwa zasiłek chorobowy przysługuje ubezpieczonemu, który stał się niezdolny do pracy z powodu choroby w czasie trwania ubezpieczenia chorobowego.

Do jednego okresu zasiłkowego wlicza się okres nieprzerwanej niezdolności do pracy trwającej nie dłużej niż 182 dni, a w przypadku niezdolności do pracy w trakcie ciąży – nie dłużej niż przez 270 dni (art. 8 ww. ustawy).

Zgodnie z art. 13 pkt. 1 ustawy z dnia 13 października 1998 roku o systemie ubezpieczeń społecznych pracownicy od dnia nawiązania stosunku pracy do dnia jego ustania podlegają obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu.

Ubezpieczony pracownik nabywa zatem prawo do zasiłku chorobowego po upływie 30 dni nieprzerwanego ubezpieczenia chorobowego.

Niemniej jednak zgodnie z art. 4 ust. 3 pkt. 3 ustawy o świadczeniach pieniężnych
z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa już od pierwszego dnia ubezpieczenia chorobowego prawo do zasiłku chorobowego przysługuje ubezpieczonym obowiązkowo, którzy mają wcześniejszy co najmniej 10-letni okres obowiązkowego ubezpieczenia chorobowego.

Zgodnie z cytowanymi wyżej przepisami oraz utrwalonym orzecznictwem sądowym warunkiem powstania pracowniczego ubezpieczenia społecznego jest istnienie faktycznego stosunku pracy.

O ważności stosunku pracy decyduje to, czy oświadczenia woli zawarte w umowie
o pracę łączącej strony nie zawierają wad, które powodowałyby ich nieważność.

Dla ustalenia, że doszło do powstania pomiędzy stronami stosunku pracy konieczne jest ustalenie, że strony miały zamiar wykonywać obowiązki wynikające z umowy o pracę i to faktycznie czyniły.

Zgodnie z dyspozycją art. 22 k.p. stosunek pracy charakteryzuje się pewnymi szczególnymi cechami: konieczność osobistego wykonywania pracy, podporządkowanie pracodawcy, wykonywanie pracy na jego rzecz i ryzyko oraz odpłatność pracy.

Istotą stosunku pracy jest zatem, aby m.in. praca odbywała się pod kierownictwem pracodawcy i by pracownik stosował się do jego poleceń związanych zwłaszcza z organizacją
i przebiegiem pracy.

„Wady oświadczenia woli dotykające umowy o pracę, nawet powodujące nieważność, nie skutkują w sferze prawa do świadczeń z ubezpieczenia społecznego.

W tych stosunkach prawną doniosłość ma jedynie fikcyjne (pozorne) zawarcie umowy, czyli takie, które nie wiąże się ze świadczeniem pracy, a dokonanie zgłoszenia do ubezpieczenia następuje pod pozorem zatrudnienia.

Jeżeli zatem po zawarciu umowy o pracę pracownik podjął pracę i ją wykonywał,
a pracodawca świadczenie to przyjmował, to z zasady nie można mówić o pozorności złożonych oświadczeń woli przy zawarciu umowy o pracę”.
(takie stanowisko wyraził m.in. Sąd Apelacyjny
w Łodzi w wyroku z dnia 11 lutego 2015 roku (sygn. akt III AUa 529/14).

Z przeprowadzonego w sprawie postępowania dowodowego wynika, iż organ rentowy odmówił wnioskodawczyni prawa do zasiłku chorobowego za sporny okres ze względu na przyjęcie, iż umowa o pracę zawarta w dniu 1 sierpnia 2011 roku przez wnioskodawczynię A. D. (1) ze spółką Przedsiębiorstwo (...) spółka z o.o. w upadłości układowej była umową zawartą dla pozoru.

Podobnie syndyk masy upadłości ww. spółki, kiedy ta znajdowała się już w upadłości likwidacyjnej uznał umowę o pracę wnioskodawczyni za pozorną.

Umowa o pracę jest zawarta dla pozoru i nie może w związku z tym stanowić tytułu do objęcia pracowniczym ubezpieczeniem społecznym, jeżeli przy składaniu oświadczeń woli obie strony mają świadomość, że osoba określona w umowie jako pracownik nie będzie świadczyć pracy,
a pracodawca nie będzie korzystać z jej pracy, czyli gdy strony z góry zakładają, że nie będą realizowały swoich praw i obowiązków wypełniających treść stosunku pracy. Nie można zatem przyjąć pozorności oświadczeń woli o zawarciu umowy o pracę, jeżeli pracownik podjął pracę i ją wykonywał, a pracodawca tę pracę przyjmował (wyrok SN z dnia 12 lipca 2012 roku – II UK 14/12).

Zdaniem Sądu w niniejszej sytuacji nie można przyjmować – wbrew stanowisku zajętemu przez organ rentowy oraz syndyka masy upadłości - że umowa o pracę wnioskodawczyni z dnia
1 sierpnia 2011 roku była umową pozorną.

W ocenie Sądu w niniejszym postepowaniu wnioskodawczyni udowodniła fakt rzeczywistego podjęcia i wykonywania obowiązków pracowniczych wynikających z pisemnej umowy o pracę z dnia
1 sierpnia 2011 roku, a tym samym – w ocenie Sadu – nie można mówić o pozorności tejże umowy
o pracę.

Z brakiem pozorności pisemnej umowy o prace wnioskodawczyni z dnia 1 sierpnia 2011 roku – w ocenie Sądu – przemawia kilka istotnych argumentów.

Po pierwsze wnioskodawczyni zawarła ze spółka (...) spółka z o.o.
w upadłości układowej pisemną umowę o pracę. W owym czasie spółka znajdowała się jedynie
w upadłości układowej (a nie likwidacyjnej), a jej prezes P. M. (1) był upoważniony wówczas do jednoosobowej reprezentacji spółki przy zawieraniu umów o pracę.

Pozbawienie prezesa spółki zarządu nad spółką nastąpiło dopiero w dniu 2 września 2011 roku, a zmiana sposobu prowadzenia postępowania upadłościowego z upadłości układowej na upadłość likwidacyjną nastąpiła dopiero w dniu 23 września 2011 roku tj. prawie dwa miesiące po dacie zawarcia pisemnej umowy o pracę, kiedy to wnioskodawczyni nie świadczyła już pracy
i przebywała już na zwolnieniu lekarskim w związku z ciążą.

Po zawarciu pisemnej umowy o pracę wnioskodawczyni – co nie było kwestionowane przez żadną ze stron postępowania – została też niezwłocznie zgłoszona z dniem 1 sierpnia 2011 roku do ubezpieczenia społecznego (zgłoszenie jak k. 66 i 67 akt sprawy).

Z ubezpieczenia tego (z datą wsteczną od dnia 1 sierpnia 2011 roku) została wyrejestrowana dopiero na wniosek syndyka w dniu 10 listopada 2011 roku (de facto już po rozwiązaniu stosunku pracy, co nastąpiło z dniem 15.10.2011 roku).

Wnioskodawczyni też w momencie podejmowania pracy legitymowała się zaświadczeniem lekarskim lekarza medycyny pracy z dnia 28 lipca 2011 roku o braku przeciwwskazań zdrowotnych do wykonywania pracy na stanowisku menagera ds. inwestycji i rozwoju w spółce. Z dowodów
z dokumentów zgromadzonych w jej aktach osobowych wynika też, że wnioskodawczyni
w pierwszych dniach zatrudnienia przeszła zorganizowane przez pracodawcę szkolenie BHP.

Podkreślić należy, że na liście płac za sierpień 2011r. (k. 277 akt) w spółce (...) uwzględniono też wynagrodzenie dla wnioskodawczyni A. D. (1) w kwocie 14000 zł brutto (w tym wynagrodzenie chorobowe dla wnioskodawczyni w kwocie 5637,66 zł).

Wypłata tego wynagrodzenia miała nastąpić w dniu 10 września 2011 roku. Wnioskodawczyni wynagrodzenia tego jednak ze spółki nie otrzymała, gdyż w tym czasie został zgłoszony wniosek do Sądu o upadłość likwidacyjną spółki.

Zdaniem Sądu wszystkie wyżej wymienione argumenty łącznie świadczą przeciwko pozorności zawartej przez wnioskodawczynię ze spółką umowy o pracę.

Prawdą jest – jak wynika z postępowania dowodowego w niniejszej sprawie – iż zatrudnienie A. D. (1) w spółce odbyło się bez poinformowana ówczesnego nadzorcy sądowego M. Ż..

Zdaniem Sądu nie oznacza to jednak, że umowa o pracę A. D. (1) była nieważna z mocy prawa.

Istotnym jest bowiem, że w owym czasie Prezes spółki nie był jeszcze pozbawiony zarządu
w spółce (co nastąpiło dopiero miesiąc później w dniu 2 września 2011 roku).

Nieuzyskanie w owym czasie wymaganej zgody nadzorcy sądowego i dokonanie czynności przekraczającej zakres zwykłego zarządu przez upadłego bez tej zgody nadzorcy stanowi jedynie naruszenie ustawy Prawo upadłościowe i naprawcze – czego skutkiem jest – stosownie do art. 84 ww. ustawy - bezskuteczność takiej czynności wobec masy upadłości.

Przyjęcie sankcji bezskuteczności czynności upadłego wobec masy upadłości oznacza, iż sama czynność (w tym wypadku zwarcie umowy o pracę) jest ważna i dokonana, natomiast brak jest możliwości ewentualnego zaspokojenia z masy upadłości roszczenia wynikającego
z takiej czynności (w tym wypadku roszczenia o wynagrodzenie za pracę).

Zdaniem Sądu o pozorności umowy o pracę – w sytuacji faktycznego jej wykonywania przez wnioskodawczynię – nie świadczy też bynajmniej cesja wierzytelności P. M. (1) wobec innej spółki tj. (...) spółka z o.o. w D. w upadłości likwidacyjnej na męża wnioskodawczyni M. D. (1) dokonana w lipcu 2011 roku. Ostatecznie bowiem - jak wynika z przedłożonych do sprawy dokumentów - do cesji tej nie doszło (M. D. (1) odstąpił bowiem od ww. umowy).

W niniejszej sprawie nikt też nie zaprzeczał, że pani A. D. (1) został zatrudniona
w spółce „z polecenia” – wskutek oceniania jej jako bardzo dobrego fachowca przez brata P. M. (2) M.. A. D. (1) zaprzeczała jednak by wcześniej znała P. M. (1) lub M. M. (1). Byli to natomiast znajomi jej męża – M. D. (1).

Prezes spółki P. M. (1) dobitnie wyjaśnił, że poszukiwał właśnie do spółki osoby sprawdzonej, mającej duża wiedzę i doświadczenie z zakresu zamówień publicznych. Nie powinno zatem dziwić ze poszukując takiego pracownika, opierał się na rekomendacjach bliskich sobie osób.

Najistotniejszym argumentem – zgodnie z cytowanym powyżej orzecznictwem SN – sprzeciwiającym się uznaniu pozorności umowy o pracę A. D. (1) jest fakt – potwierdzony także zeznaniami świadków P. M. (1), M. D. (1) i A. F. (1) – że wnioskodawczyni faktycznie w sierpniu 2011 roku wykonywała swoje obowiązki pracownicze w spółce (...).

Z przeprowadzonego w sprawie postepowania dowodowego wynikało, że według ustnych uzgodnień pomiędzy stronami umowy o pracę zadaniem wnioskodawczyni była obsługa zamówień spółki w sektorze finansów publicznych.

Nie ulega też wątpliwości, że wnioskodawczyni została zatrudniona w spółce właśnie z uwagi na swoje wieloletnie doświadczenie w zakresie obsługi zamówień publicznych.

Wnioskodawczyni miała za zadanie przede wszystkim analizować ogłoszenia
o przetargach, gdzie przedmiot zamówienia byłby zbieżny z profilem działalności spółki (tj. produkcja i montaż okien).

Wnioskodawczyni analizowała też specyfikację istotnych warunków zamówienia. Mała też przygotowywać dokumentację ofertową, w przypadku akceptacji przez Prezesa udziału spółki
w postępowaniu dot. zamówienia publicznego.

Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt. 2 ustawy Prawo zamówień publicznych z postępowania
o udzielnie zamówienia wyklucza się wykonawców, w stosunku do których otwarto likwidację lub których upadłość ogłoszono, z wyjątkiem wykonawców, którzy po ogłoszeniu upadłości zawarli układ zatwierdzony prawomocnym postanowieniem sądu, jeżeli układ nie przewiduje zaspokojenia wierzycieli przez likwidację majątku upadłego”.

Wnioskodawczyni zaś wyjaśniła, że w momencie zawierania umowy o pracę miała jedynie wiedzę (od samego Prezesa spółki), że spółka znajduje się w upadłości układowej (a nie likwidacyjnej), co samo przez się nie wykluczało udziału spółki w postępowaniu
o udzielenie zamówienia publicznego.

Istotą bowiem postępowania układowego jest dążenie do zawarcia układu
z wierzycielami i taki układ – na etapie kiedy spółka znajdowała się jeszcze w upadłości układowej – mógł być jeszcze zawarty.

Podkreślić należy, że działania, które przekreśliły możliwość zwarcia układu
z wierzycielami tj. zmiana sposobu prowadzenia upadłości z układowej na likwidacyjną nastąpiły dopiero w dniu 23 września 2011 roku (tj. w czasie gdy wnioskodawczyni od 1,5 miesiąca przebywała już na zwolnieniu lekarskim).

Podkreślić też należy, że wnioskodawczyni jako pracownik polegała bezpośrednio Prezesowi spółki i to jemu w sierpniu 2011 roku przedstawiała efekty swojej pracy. To Prezes spółki ostatecznie decydował o tym, czy spółka zgłosi swoją ofertę w przedstawionym i omówionym mu przez wnioskodawczynię przetargu.

Taki sposób pracy wnioskodawczyni został też wyraźnie potwierdzony zeznaniami świadka P. M. (1) – prezesa spółki.

Wnioskodawczyni przedstawiła też w postepowaniu dowodowym obszerny zakres przenalizowanej przez nią dokumentacji dotyczącej przetargów w sierpniu 2011 roku (zgormadzoną w załączonym do akt segregatorze).

Należy też mieć na uwadze, że wnioskodawczyni już od dnia 18 sierpnia 2011 roku przybywała na zwolnieniu lekarskim w związku z ciążą, a zatem zakres wykonanych przez nią prac obejmował de facto okres od 1 do 18 sierpnia 2011 roku.

Prezes zarządu spółki pracę wnioskodawczyni przyjmował, o czym świadczą wprost jego zeznania, a także jego odręczne adnotacje na przedstawionej przez wnioskodawczynię dokumentacji przetargowej .

Nie ulega zatem wątpliwości, iż w przypadku wnioskodawczyni został spełniony podstawowy element stosunku pracy tj. jej praca w sierpniu 2011 roku odbywała się pod kierownictwem pracodawcy i wnioskodawczyni miała się stosować do poleceń i uwag pracodawcy związanych zwłaszcza z organizacją i przebiegiem jej pracy.

Zdaniem Sadu o pozorności stosunku pracy wnioskodawczyni bynajmniej nie świadczy to, że wykonywała ona pracę poza siedzibą pracodawcy.

W toku postepowania dowodowego okazało się bowiem, że była to stała praktyka
w spółce, iż pracownikom w umowach o pracę jako miejsce świadczenia pracy wpisywano siedzibę spółki, podczas gdy świadczyli oni faktycznie pracę poza jej siedzibą jak np. T. K. czy W. T..

Ponadto z zeznań świadka A. F. (1) – dyrektora sprzedaży w spółce – wynikało, iż wiedział on bezpośrednio od prezesa spółki, ze w spółce będzie zatrudniona A. D. (1)
i że pracę będzie ona świadczyć poza siedzibą spółki.

Świadczenie pracy poza siedzibą spółki i w elastycznym (w zasadzie zadaniowym czasie pracy) miało też umożliwić wnioskodawczyni kontynuowanie równolegle zatrudnienia u dotychczasowego pracodawcy tj. na Politechnice (...), z którego wnioskodawczyni nie chciała wówczas rezygnować.

Wątpliwości strony zainteresowanej w niniejszym sporze budziła także ustalona
w umowie o pracę wysokość wynagrodzenia wnioskodawczyni (na kwotę 14000 zł).

W ocenie Sądu ta okoliczność nie świadczy jednak o pozorności zawartej umowy
o pracę.

Prawdą jest, że wynagrodzenie zasadnicze innych pracowników (...) sp. z o.o.
z siedzibą w L. było niższe od wynagrodzenia A. D. (1).

Należy jednak pamiętać, że A. D. (1) była zatrudniona jako specjalista w swojej branży, legitymujący się dużą wiedzą i ponad 10-letnim doświadczaniem w dziedzinie zamówień publicznych. Ponadto – jak wynika z zeznań świadków P. M. (1)
i A. F. (1) – jej wynagrodzenie miało obejmować też dodatkowe koszty związane np.
z korzystaniem z prywatnego samochodu do celów służbowych czy z kserowaniem
i opracowaniem obszernej dokumentacji przetargowej.

Zauważyć ponadto należy, iż w spółce od dawna istniała taka praktyka, ze pracownicy (w tym także montażyści i doradcy techniczni) otrzymywali stosunkowo niskie wynagrodzenie zasadnicze, ale dodatkowo świadczyli jeszcze na rzecz spółki usługi (polegające np. na składaniu konstrukcji aluminiowych lub montażu stolarki okiennej), z których to umów cywilnoprawnych otrzymywali należności jednorazowo w wysokości nawet kilku tysięcy złotych (zob. faktury jak k. 299, 305, 308).

Z zeznań wnioskodawczyni wprost wynika, że nie chciała się ona zgodzić na podobne rozwiązanie, domagając się by całokształt jej pracy na rzecz spółki był objęty umową o pracę
i należnym z tego tytułu wynagrodzeniem.

Ponadto podkreślić też należy, iż w ramach art. 41 ust. 12 i 13 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych Zakład Ubezpieczeń Społecznych może zakwestionować samą podstawę wymiaru składek na ubezpieczenie – jeżeli okoliczności sprawy wskazują, ze zostało ono wypłacone w rażąco zawyżonej wysokości (zob. uchwała SN z dnia 27 kwietnia 2005 roku – II UZP 2/05).

W niniejszej sprawie spór dotyczył jednak wyłącznie prawa wnioskodawczyni do zasiłku chorobowego (a tym samym kwestii jej podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu chorobowemu),
a nie podstawy wymiaru składek na to ubezpieczenie.

Zaznaczyć też należy, że w świetle utrwalonego orzecznictwa sądowego nawet ustalenie
w umowie o pracę rażąco wysokiego wynagrodzenia nie przesądza jednak o nieważności całej umowy o prace, a jedynie ewentualnie tego jednego jej elementu (vide art. 58§3 kc).

Zdecydowanie też trzeba podkreślić, że samo zawarcie umowy o pracę w okresie ciąży,
w sytuacji gdy wnioskodawczyni faktycznie i skutecznie podjęła w spornym okresie czasu wykonywanie obowiązków pracowniczych, a pracodawcą pracę tą przyjmował, nawet gdyby głównym motywem podjęcia zatrudnienia było uzyskanie świadczeń z ubezpieczenia społecznego, nie jest – w świetle konsekwentnej linii orzeczniczej SN – ani naganne ani tym bardziej sprzeczne
z prawem (zob. m.in. wyrok SN z 6 lutego 2006 roku- III UK 156/05).

Zasadniczą cechę pozorności stanowi bowiem dodatkowe, nie ujawnione na zewnątrz porozumienie wszystkich uczestników takiej czynności, dotyczące braku zamiaru wywołania skutków prawnych.

Zgodnie z wyrokiem SN z dnia 4 stycznia 2008 roku „ nie podlega pracowniczemu ubezpieczeniu społecznemu osoba, która zawarła umowę o pracę dla pozoru, a więc
w sytuacji, gdy przy składaniu oświadczeń woli obie strony mają świadomość, że osoba określona
w umowie o pracę, jako pracownik nie będzie świadczyć pracy, a osoba wskazana, jako pracodawca nie będzie korzystać z jej pracy.”

W ocenie Sądu – na podstawie dowodów przeprowadzonych w postępowaniu w tym zeznań samej wnioskodawczyni oraz ww. świadków – wnioskodawczyni w dniu 1 sierpnia 2011 roku miała świadomość, że zawiera ważną umowę o pracę, negocjowała także jej warunki oraz że podlega bezpośrednio Prezesowi spółki i jest zobligowana do świadczenia pracy na rzecz spółki
i wykonywania poleceń bezpośredniego przełożonego.

Po stronie pracownika musi bowiem istnieć chęć świadczenia pracy oraz obiektywna możliwość jej świadczenia, a po stronie pracodawcy potrzeba zatrudnienia pracownika
i korzystania z tej pracy za wynagrodzeniem.

Te przesłanki zdaniem Sądu zostały spełnione .

Znamiennym dla oceny braku pozorności stosunku pracy wnioskodawczyni są też działania podjęte przez syndyka w niniejszej sprawie.

Po ogłoszeniu upadłości likwidacyjnej i wejściu syndyka do spółki pod koniec września 2011 roku pani syndyk w pierwszej kolejności pismem z dnia 27 września 2011 roku (które A. D. (1) odebrała w dniu 1 października 2011r.) wypowiedziała jej dotychczasową umowę o pracę
z zachowaniem dwutygodniowego okresu wypowiedzenia, który upływał w dniu 15 października 2011 roku. Tym samym syndyk uznawała wówczas tą umowę za wiążącą – na podstawie istniejącej
w spółce dokumentacji pracowniczej.

Wnioskodawczyni od tego wypowiedzenia nie odwoływała się do Sądu pracy, co oznacza, że jej stosunek pracy ze spółką uległ definitywnemu zakończeniu w dniu 15.10.2011 roku (z upływem okresu wypowiedzenia).

Wnioskodawczyni w czasie wypowiadania umowy była wprawdzie zarówno
w 5 miesiącu ciąży jak i nieobecna w pracy z powodu choroby – niemniej jednak zgodnie
z art. 41 1§ 1 kp w razie ogłoszenia upadłości pracodawcy, nie stosuje się przepisów art. 38, 39 i 41 kp, ani przepisów szczególnych dotyczących ochrony pracowników przed wypowiedzeniem lub rozwiązaniem umowy o pracę, co oznacza, że wypowiedzenie wnioskodawczyni umowy o pracę
z dniem 15 października 2011 roku było skuteczne i z tą datą doszło do rozwiązania stosunku pracy.

Już po faktycznym rozwiązaniu stosunku pracy wnioskodawczyni pismem z dnia 26 października 2011r. syndyk uznała zakończoną już wcześniej umowę o pracę za nieważną
z mocy prawa, bo pozorną (art. 83 kc).

Jak obszernie wskazano wyżej brak jest jednak podstaw w sprawie do uznania pozorności wiążącej strony umowy o pracę.

W świetle opisanego powyżej materiału dowodowego nie ulegało zatem wątpliwości, iż wnioskodawczyni faktycznie i skutecznie podjęła się wykonywania obowiązków pracowniczych wynikających z zawartej umowy o pracę.

Umowa ta wiązała strony w okresie od 1 sierpnia 2011 roku do 15 października 2011 roku. Pracodawca to świadczenie pracy przyjmował, co prowadzi w konsekwencji do stwierdzenia, że omawiana umowa o prace jako wyczerpująca przesłanki z art. 22§1 kp wywołała skutki prawne
w postaci nawiązania stosunku pracy, co z kolei - zgodnie z art. 6 ust. 1 pkt. 1 i art. 13 ust. 1 ustawy
o systemie ubezpieczeń społecznych
- stanowiło tytuł do polegania obowiązkowo wnioskodawczyni ubezpieczeniu chorobowemu

Skoro wnioskodawczynię ze spółką (...) łączyła faktycznie umowa
o pracę, to wnioskodawczyni – zgodnie z art. 13 ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych – obowiązkowo podlegała ubezpieczeniu chorobowemu, a także posiadała wcześniejszy co najmniej 10-letni okres obowiązkowego ubezpieczenia chorobowego, a tym samym przysługiwało jej prawo do zasiłki chorobowego za sporny okres (bez tzw. okresu wyczekiwania – zob. 4 ust. 3 pkt. 3 ustawy
o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa).

Nie ulega też wątpliwości, że w okresie spornym objętym zaskarżonymi decyzjami ZUS z dnia 14 i 22 listopada 2011 roku, 6 i 19 grudnia 2011 roku, 2 stycznia 2012 roku, 9 i 13 lutego 2012 roku
i 6 marca 2012 roku wnioskodawczyni pozostawała nieprzerwanie niezdolna do pracy przez okres krótszy niż 270 dni, niezdolność ta powstała w okresie ubezpieczenia chorobowego (tj. w czasie trwania stosunku pracy) i okresy tej niezdolności winny być wliczone do jednego 270 dniowego okresu zasiłkowego (związanego z ciąża wnioskodawczyni).

Niezdolność wnioskodawczyni do pracy w spornym okresie tj. od 18 sierpnia 2011 roku do 19 lutego 2011 roku nie była bowiem kwestionowana przez żadną ze stron niniejszego postępowania.

Na marginesie wskazać należy, że wnioskodawczyni w spornym okresie czasu pozostawała również niezdolna do pracy u drugiego pracodawcy tj. na Politechnice (...). I za okres od 18 sierpnia 2011 roku do 19 lutego 2012 roku wypłacono wnioskodawczyni zasiłek chorobowy, co również nie było kwestionowane przez strony sporu.

Podkreślić należy też, że za pierwsze 33 dni nieobecności powódki w pracy z powodu choroby należne jej było w spółce (...) wynagrodzenie chorobowe, które zresztą zostało uwzględnione
i naliczone na liście płac za sierpień 2011 roku (k. 277 akt sprawy).

Mając powyższe na uwadze Sad uznał, że nie było podstaw do odmowy wnioskodawczyni zasiłku chorobowego łącznie za okres od 20 września 2011 roku do 19 lutego 2012 roku - i stąd na podstawie art. 477 14§2 kpc – Sąd zmienił zaskarżone decyzje ZUS z dnia 14 i 22 listopada 2011 roku, 6 i 19 grudnia 2011 roku, 2 stycznia 2012 roku, 9 i 13 lutego 2012 roku i 6 marca 2012 roku, przyznając wnioskodawczyni prawo do zasiłku chorobowego za sporny okres.

Rozstrzygnięcie w zakresie kosztów postępowania uzasadnia brzmienie art. 98 k.p.c.

Zasada odpowiedzialności za wynik procesu oznacza, że strona która sprawę przegrała -
w przedmiotowej sprawie był to Zakład Ubezpieczeń Społecznych - zobowiązana jest zwrócić przeciwnikowi poniesione przez niego koszty procesu, na które składają się
w niniejszej sprawie: koszty zastępstwa procesowego adwokata w wysokości minimalnej 60 zł (zgodnie z § 12 ust 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku
w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu
(Dz.U. Nr 163, poz. 1348 z póź.zm.).

W związku z tym, że wnioskodawczyni odwołała się w sumie od 8 decyzji odmownych wydanych przez (...) Oddział w O. – a sprawy te zostały dopiero na etapie postępowania przed Sądem połączone do wspólnego rozpoznania i rozstrzygnięcia, minimalne wynagrodzenie w kwocie 60 zł winno być liczone odrębnie w sprawie każdego z 8 odwołań złożonych przez wnioskodawczynię, co łącznie daje kwotę 480 zł kosztów zastępstwa procesowego zasądzoną od Zakładu Ubezpieczeń społecznych na rzecz wnioskodawczyni.

Od powyższego wyroku Sądu I instancji apelację wniósł zainteresowany (...) Sp. z o.o. w upadłości likwidacyjnej w L., zaskarżając powyższy wyrok
w całości i zarzucając błąd w ustaleniach faktycznych leżących u podstaw zaskarżonego wyroku. Wniósł o jego uchylenie do ponownego rozpoznania, względnie, przy przyjęciu materiału dowodowego z postępowania przed sądem rozpoznającym w pierwszej instancji i wyciągnięciu prawidłowych wniosków - o zmianę zaskarżonego wyroku w zakresie pkt I do IX i oddalenie wniosków skarżącej.

Uzasadniając zarzut błędu w ustaleniach faktycznych podniósł, iż:

W dniu 1 sierpnia 2011 roku Spółka (...) Sp. z o.o. znajdowała się
w stanie upadłości układowej. Prezes P. M. (1) nie miał odjętego zarządu majątkiem firmy. Jednakże w tym czasie dwie inne firmy zarządzane przez P. M. (1), a to Przedsiębiorstwo (...) Sp. z o.o. w D. oraz (...) Sp. z o.o. w L. już miały wdrożone postępowanie upadłościowe likwidacyjne. W dniu 23 września 2011 r. również w stosunku do (...) Sp. z o.o. postępowanie upadłościowe układowe zostało przekształcone
w postępowanie upadłościowe likwidacyjne, poprzedzone zresztą wcześniejszym odebraniem zarządu P. M. i ustanowieniem zarządcy, a w końcu powołaniem syndyka. Syndyk, początkowo wypowiedziała umowę o pracę A. D. (1), a następnie oświadczeniem, uznała to wypowiedzenie jako niebyłe, gdyż stwierdziła, iż umowa o pracę zawarta przez skarżącą z (...) jest pozorna, a zatem nieważna z mocy prawa od chwili jej podpisania. Syndyk stwierdziła też, że w okresie trwania postępowania upadłościowego układowego, gdy P. M. zarządzał majątkiem tej firmy, zadłużenie jej tylko za ten okres osiągnęło 400 tys. zł i zabrakło środków na wypłatę wynagrodzeń, co zobligowało syndyk do wystąpienia o środki dla pracowników do Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.

Rachunkowość i ewidencje pracownicze tej firmy prowadziło Biuro (...), w którym zatrudniony był brat P. M. (2) M.. Bliskim znajomym M. M. (1) był natomiast mąż A. M. D..

Za wyrażonym przez Sąd orzekający poglądem, że umowie o pracę nie można zarzucić, iż była zawarta dla pozoru ma przemawiać to, że zawarto pisemną umowę, że w dniu 28 lipca 2011 r. lekarz medycyny pracy zaświadczył o braku przeciwwskazań zdrowotnych do wykonywania pracy na stanowisku menagera ds. inwestycji i rozwoju w spółce oraz że w pierwszych dniach zatrudnienia przeszła zorganizowane przez pracodawcę szkolenie BHP. O faktycznie wykonywanej pracy miało też świadczyć to, że w okresie kilku dni sierpnia 2011r. skarżąca wykonała dla pracodawcy szereg analiz ogłoszeń o przetargach oraz specyfikacji istotnych warunków zamówień publicznych pod kątem ich zbieżności z profilem działalności spółki (tj. produkcja i montaż okien) i wręczyła je P. M. (1) w czasie jego odwiedzin u niej w miejscu zamieszkania. Zdaniem sądu orzekającego fakt, iż spółka znajdowała się w trakcie postępowania upadłościowego z możliwością zawarcia układu oraz fakt, iż skarżąca była wysokiej klasy specjalistką od zamówień publicznych miał też przemawiać za tym, że zawarta umowa była prawdziwą umową o pracę. Otóż, nie.

1. Podpisanie umowy o pracę i podparcie jej szkoleniem BHP oraz zaświadczeniem lekarskim

o braku przeciwwskazań (przy czym w niespełna trzy tygodnie później bo już 18 sierpnia 2011 skarżąca udała się na ponad 5 miesięczne zwolnienie od wykonywania pracy) nie jest dowodem na wykonywanie pracy, jest to jedynie otoczka, legenda papierowa dla potrzeb ewentualnego weryfikowania umowy o prace i zwolnień lekarskich. Sprawy rachunkowe oraz kadrowe prowadziło Biuro rachunkowe w którym brat P. M. (1), M. M. (1) prowadził sprawy P., co spowodowało, że istotnie skarżącą zgłoszono do ubezpieczenia społecznego, lecz to również nie jest dowodem na rzeczywiste podjęcie i świadczenie pracy.

2. Fakt, iż spółka (...) była w trakcie postępowania upadłościowego
z możliwością zawarcia układu i mogła brać udział w przetargach publicznych, jest
nadinterpretacją i błędem sądu orzekającego, Spółka z zawartym i zatwierdzonym układem
może brać udział w pozyskiwaniu zamówień publicznych, jest to wyjątek od zasady, z art 24 ust.
1 pkt 2 prawa zamówień publicznych
, pozostali, a w tym i spółka (...) postawiona
w stan upadłości z możliwością zawarcia układu (nawet nie zdołano przedstawić propozycji układowych), są wykluczeni. Specjalistka od zamówień publicznych tu: skarżąca winna być świadoma, że spółka (...) (bez zawartego, zatwierdzonego układu) podlega wykluczeniu z miejsca, z pozyskiwania zamówień publicznych. Przedstawiony segregator wydruków z zapytań ofertowych oraz istotnych warunków zamówienia publikowanych w Internecie nie jest dowodem na wykonywanie rzeczywistej pracy, wydruki nie mają dat wydruków i nie posiadają adnotacji z datą pewną, że złożono je w okresie między 1 sierpnia a 18 sierpnia 2011 roku w siedzibie pracodawcy. Nie wykonano żadnego innego ruchu, nie sporządzono oferty, nawet A. D. nie zwróciła się
o założenia konieczne do wykonania oferty. Jest to kolejna papierowa otoczka mająca świadczyć
o rzekomym zatrudnieniu.

3.  Nie jest dowodem na rzeczywiste wykonywanie pracy w okresie od 1 do 18 sierpnia 2011 roku rozmowa P. M. (1) z A. F. o zamiarze zatrudnienia A. D. (1), rozmowa, że A. D. będzie zatrudniona siłą rzeczy musiała odbywać się przed 1 sierpnia 2011 r., a po tej dacie A. F. (1) nie widział skarżącej jako wykonującej pracę dla pracodawcy, ani efektów tej rzekomej pracy.

4.  czy w przedstawionym przebiegu wypadków zachowano cechy umowy pracę?

-

osobiste wykonywanie pracy - dowodem ma być segregator wydruków związanych
z zamówieniami publicznymi, nie wiadomo kiedy i przez kogo wykonany, ale jest wykorzystywany jako koronny argument obrony w procesie karnym wytoczonym skarżącej;

-

podporządkowanie pracodawcy, w tym mi.in. regulaminowi pracy i obecności w miejscu pracy, - skarżąca nie przybywała w miejscu wykonywania pracy wskazanym w umowie
o pracę, nie była podporządkowana czasowi pracy u pracodawcy, o ewentualnym podporządkowaniu mają świadczyć wieczorowe spotkania, gdy P. M. (1) przyjeżdżał do miejsca zamieszkania skarżącej;

- wykonywanie pracy na rzecz pracodawcy i jego ryzyko - wykonywanie pracy na rzecz pracodawcy należy rozumieć jako wykonywanie pracy dla jego dobra, dla powiększenia jego majątku, a w tym wypadku mamy jedynie rzekome analizy i wydruki SIWZ kompletnie bezwartościowe dla pracodawcy, który z miejsca jest wykluczony z przetargów, wydruki i analizy nawet jeżeli są datowane na dni od 1 do 18 sierpnia 2011 r. są jako dowód bezwartościowe, zresztą jak się manipuluje datami w piśmie, jest przykład w aktach w postaci oświadczenia M. D. (1);

- odpłatność pracy - ten element stosunku pracy też nie jest zachowany, w rzekomej umowie o pracę skarżącej zaproponowano wynagrodzenie 14 tys. zł miesięcznie przez okres roku, czy pracodawca reprezentowany przez P. M. (1) miał możliwość zapłaty takiego wynagrodzenia? nie miał, z zeznań syndyk wynika, że w okresie od kwietnia do 2 września (kiedy to odebrano mu zarząd majątkiem) dług spółki wzrósł o kolejne 400 tys. zł, nie było środków na wynagrodzenia, pracownikom wynagrodzenia za ten okres wypłaciła syndyk ze środków FGSP, a zatem pracodawca miał pełną świadomość, że umówionego wynagrodzenia nie wypłaci;

Z przeprowadzonych dowodów w sprawie wyłania się krańcowo odmienny stan faktyczny niż przyjęty przez Sąd jako podstawa wyroku.

Otóż, w dniu 12 lipca 2011 r. P. M. (1) zawiera w M. D. (1) umowę zbycia swojej wierzytelności przysługującej mu wobec (...) w D. za kwotę 48.000,00 zł płatnej w terminie do trzech dni. Podpisy na umowie cesji potwierdza notariusz i P. M. (1) zgłasza tą cesję do sądu upadłościowego w W.. Dokumenty w aktach sprawy.

W dniu 13 października 2014 r. pełnomocniczka skarżącej załącza do swojego pisma procesowego podpisane przez M. D. (1) oświadczenie o odstąpieniu od umowy cesji rzekomo sporządzone w dniu 29 lipca 2011 r. lecz na skutek pośpiechu czy też odruchowo, określając datę cesji od której odstępuje, napisał 2014 rok. Dowód w aktach sprawy. To oświadczenie, złożone do akt sprawy po wykazaniu, że jednak M. D. (1) i P. M. (1) łączyły rozliczenia finansowe przed dniem 1 sierpnia 2011 r., wyraźnie antydatowane, z niezrozumiałych względów Sąd orzekający przyjął jako miarodajne, mimo iż ewidentnie jest oświadczeniem stwierdzającym nieprawdę. Pełnomocniczka skarżącej nie ustosunkowała się w żaden sposób do ujawnionego faktu co najmniej antydatowania oświadczenia, wyraźnie sporządzonego li tylko na użytek niniejszej sprawy.

W dniu 1 sierpnia 2011 r. P. M. (1) i A. D. (1) podpisują umowę
o pracę z wygórowanym wynagrodzeniem, przy czym ani jedna ani druga strona nie oczekuje, że umowa ta będzie realizowana. A. D. (1) przechodzi powikłaną ciążę, a ma wykonywać rzekomą pracę wymagającą dużej odporności psychicznej i sporego nakładu pracy - gdyż ma być mężem opatrznościowym który ma wyciągnąć spółkę (...) z zapaści, a P. M. (1) jest świadomy, że efektów pracy nie otrzyma i nie wykorzysta, że umieszczonego w umowie wynagrodzenia nie będzie musiał wypłacać, bo jego spółka nie dysponuje żadnymi środkami finansowymi, a spodziewa się, że lada chwila wejdzie na jego miejsce syndyk.

Te trzy dokumenty wskazywały niezbicie na to, że rozliczenia finansowe między P. M. (1) a M. D. (1) panowie postanowili załatwić w formie rzekomej umowy
o pracę, przy czym zamiar ich był ukierunkowany na uzyskanie przez A. D. świadczeń
z ubezpieczenia społecznego. Te dokumenty powinny spowodować, że oświadczenia i zeznania złożone na rozprawie Sąd orzekający powinien potraktować z dużą ostrożnością, zwłaszcza zeznania, że panowie P. M. i M. D. rzekomo nie znali się wcześniej. Umowa cesji i termin trzy dni na zapłatę, po czym zgłoszenie cesji do sądu upadłościowego - świadczy o tym, że do zapłaty doszło. Wskazuje to na pewną zażyłość obu panów. A ponieważ cesja dotyczyła wierzytelności bezwartościowej, z uwagi na to, że wierzytelność P. M. zakwalifikowana była do IV kategorii, a majątek spółki (...) w D. był ponad miarę obciążony hipotecznie, to po zapłacie za cesję, to P. M. (1) musiał się „zrewanżować" M. D. (1) - stąd wybór możliwości zawarcia umowy o rzekomą pracę, przy spodziewanym zwolnieniu chorobowym A. D. (1). To są podstawy pozornej umowy o pracę oraz cel obejścia prawa, - uzyskanie świadczeń z ubezpieczenia społecznego na zaspokojenie wzajemnych rozliczeń finansowych. Stąd konieczny udział P. M. (1) jako reprezentanta pracodawcy, konieczny udział (niewykluczone, że nieświadomy) M. M. (1) jako prowadzącego sprawy rachunkowe
i kadrowe, w zgłoszeniu skarżącej do ubezpieczenia społecznego. Żaden
z pozostałych dowodów, w postaci zaświadczenia lekarskiego i zaświadczenia o szkoleniu BHP, ani też segregator z wydrukami, sporządzonymi li tylko dla potrzeb uzasadnienia przyjętej linii obrony
w sprawie karnej oraz w niniejszej sprawie nie obala wniosku, że umowa o pracę była pozorna. Wymiar sprawy określa wymiar chorobowego, tj. 5 miesięcy po 14.000,00 zł - dla takiej kwoty można było sprokurować i pięć i więcej segregatorów wydruków.

Stwierdzenie, że umowa o pracę zawarta w dniu 1 sierpnia 2011 r. pomiędzy P. M. (1) a A. D. (1) była zawarta dla pozoru, nie zostało przez sąd orzekający przekonywująco obalone.

Analiza dowodów w sprawie, a zwłaszcza dokonanie ustaleń faktycznych, winna się odbyć
w postępowaniu karnym, prowadzonym przez Sąd rejonowy w Kluczborku w sprawie II K 506/12, lecz z nieznanych względów, prokurator tu oskarżył jedynie A. D. (1), tracąc z pola widzenia konieczny współudział obu stron pozornej umowy o pracę zawartej w celu wyłudzenia świadczeń
z ubezpieczenia społecznego, lecz to postępowanie jest zawieszone. Sąd karny był bardziej predestynowany do dokonania ustaleń faktycznych w sprawie i wydania wiążącego w zakresie winy orzeczenia.

Wnioskodawczyni wnosiła o oddalenie apelacji.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Apelację należy uznać za zasadną.

Zdaniem Sądu Okręgowego, Sąd I instancji dokonał częściowo nieprawidłowej oceny materiału dowodowego, nie uwzględniając całokształtu tego materiału - w zakresie odnoszącym się do samych okoliczności zawarcia umowy o pracę i jej treści, w tym ustalonego wynagrodzenia za pracę i w konsekwencji niezasadnie uznał, ze umowa ta nie nosiła cech pozorności. Nie było
w sprawie sporne, iż została sporządzona i podpisana przez wnioskodawczynię oraz ówczesnego prezesa spółki (...) w upadłości układowej pisemna umowa o pracę, datowana na
1 sierpnia 2011 r., na stanowisku menagera ds. inwestycji i rozwoju, za wynagrodzeniem 14.000 zł brutto miesięcznie i wnioskodawczyni została zgłoszona do ubezpieczenia społecznego z dniem 1.08.2011 r. Wnioskodawczyni formalnie przeszła szkolenie bhp i ppoż., przedstawiła zaświadczenie lekarskie o zdolności do pracy, założono dla niej akta osobowe. Nie było również sporne, iż wnioskodawczyni od dnia 18 sierpnia 2011 r. do dnia 19 lutego 2012 r. była nieprzerwanie niezdolna do pracy. Powyższe fakty nie są jednak wystarczające do uznania, iż doszło do skutecznego nawiązania stosunku pracy na podstawie ww. umowy. Wątpliwości budziły bowiem okoliczności,
w jakich doszło do sporządzenia tej umowy, związane z sytuacją prawną i finansową, w jakiej znajdowała się wówczas wymieniona spółka, postępowaniem jej ówczesnego prezesa, powiązaniami rodzinno-towarzysko-biznesowymi pomiędzy prezesem spółki, osobami prowadzącymi firmę mającą zajmować się obsługą księgowo-kadrową spółki, mężem wnioskodawczyni. Oceniając ważność
i skuteczność zawartej umowy o pracę, Sąd I instancji oparł się w tym zakresie w dużej mierze na zeznaniach samej wnioskodawczyni oraz świadków, którzy znajdowali się właśnie w owym kręgu powiązanym rodzinnie, towarzysko i biznesowo, nie analizując całokształtu okoliczności ujawnionych w sprawie.

Zdaniem Sądu Okręgowego, oceniając zeznania tych świadków, w pierwszej kolejności należało wziąć pod uwagę to, iż w dacie, w której miało dojść do zawarcia spornej umowy o pracę, spółka (...) już od kilku miesięcy znajdowała się w upadłości układowej. Zarząd własny sprawował wprawdzie ówczesny Prezes P. M. (1), jednak był również ustanowiony nadzorca sądowy, w osobie M. Ż., nadzorującego kwestie finansowe, w tym wydatki na wynagrodzenia pracowników. Z zeznań M. Ż. wynikało przy tym, iż już wówczas nie było w zasadzie szans na zwarcie układu, poczynania P. M. (1) w wielu sprawach były przez nadzorcę sądowego kwestionowane i w niedługim czasie doszło do uchylenia zarządu własnego, ustanowienia zarządcy, a następnie w dniu 23 września 2011 r. ogłoszenia upadłości spółki obejmującej likwidację jej majątku. Już w kontekście tych okoliczności musi budzić poważne wątpliwości zwarcie umowy o pracę z osobą, która za wysokim wynagrodzeniem miałaby zajmować się wyszukiwaniem postępowań przetargowych, analizowaniem istotnych warunków zamówień, przygotowywaniem dokumentacji ofertowej. Należy tu zwrócić uwagę, iż sama wysokość wynagrodzenia, jakie miałaby otrzymywać wnioskodawczyni musiała budzić uzasadnione wątpliwości na tle ówczesnej sytuacji finansowej spółki, a nadto wątpliwości takie musiała w danej sytuacji budzić celowość zatrudnienia pracownika z takim zakresem obowiązków w kontekście tego, że w świetle treści art.24 ust.1 pkt 2 ustawy z dnia 29.01.2004 r. Prawo zamówień publicznych (j.t. Dz.U. 2013.907) spółka (...) nie mogła brać udziału w postępowaniach o udzielenie zamówienia publicznego. Z powołanego przepisu wynika, iż wyklucza się z postępowania o udzielenie zamówienia wykonawców, w stosunku do których otwarto likwidację lub których upadłość ogłoszono, z wyjątkiem wykonawców, którzy po ogłoszeniu upadłości zawarli układ zatwierdzony prawomocnym postanowieniem sądu, jeżeli układ nie przewiduje zaspokojenia wierzycieli przez likwidację majątku upadłego. Wskazana spółka znajdowała się wówczas w upadłości układowej i nie tylko nie zawarła układu, ale też nie było praktycznie szans na jego zawarcie. Najwyraźniej prezes P. M. (1) musiał zdawać sobie z tego sprawę, skoro nie poinformował ówczesnego nadzorcy sądowego o zatrudnieniu wnioskodawczyni oraz warunkach tego zatrudnienia, chociaż informował go o kwestiach związanych z wynagrodzeniami pracowników. Nazwisko wnioskodawczyni nie znalazło się również na liście pracowników, co do których P. M. (1) zwrócił się do Zarządcy
o zgodę na wypłatę wynagrodzeń za sierpień 2011 r. (v. pismo z 13.09.2011 r. k.164).

Trzeba również zwrócić uwagę, iż wynagrodzenie, jakie rzekomo ustalono dla wnioskodawczyni, rażąco odbiegało od wynagrodzeń pozostałych pracowników spółki, w tym również zajmujących stanowiska kierownicze. Z przedłożonych do akt list płac za lipiec i sierpień 2011 r. wynika, iż najwyższa miesięczna płaca zasadnicza, nie licząc wnioskodawczyni, wynosiła w spółce 3.500 zł i tylko jeden pracownik miał ustaloną taką płacę, natomiast pozostałe wynagrodzenia były znacznie niższe. Zdaniem Sądu Rejonowego, taka dysproporcja wynagrodzeń nie świadczy
o pozorności umowy o pracę, ponieważ wnioskodawczyni została zatrudniona jako specjalista
w swojej dziedzinie o dużej wiedzy i doświadczeniu zawodowym, jej wynagrodzenie miało również obejmować dodatkowe koszty związane z wykonywaniem pracy, takie jak korzystanie z prywatnego samochodu do celów służbowych, koszty zużytych materiałów, a nadto niektórzy inni pracownicy oprócz wynagrodzenia za pracę uzyskiwali dochody z tytułu świadczenia na rzecz spółki usług na podstawie umów cywilnoprawnych. Odnosząc się do tych argumentów należy wskazać, nie negując kwalifikacji zawodowych wnioskodawczyni, iż ustalenie wynagrodzenia na poziomie 14.000 zł miesięcznie musi budzić wątpliwości nie tylko z uwagi na samą dysproporcje w stosunku do wynagrodzeń innych pracowników, ale także w aspekcie celowości zatrudnienia, w danej sytuacji pracodawcy, pracownika mającego się zajmować zamówieniami publicznymi oraz sytuacji finansowej spółki, która już za miesiąc sierpień 2011 r. nie była w stanie wypłacić pracownikom całości wynagrodzeń ustalonych przecież na znacznie niższym poziomie. Należy też wskazać, iż pracownik
w ramach stosunku pracy winien otrzymywać wynagrodzenie za świadczoną pracę, a nie jako zwrot poniesionych kosztów w związku z wykonywaniem pracy na rzecz pracodawcy. Pracodawca zobowiązany jest do stworzenia pracownikowi odpowiednich warunków pracy, dostarczania środków i materiałów niezbędnych do jej wykonywania. Jeżeli umowa o pracę przewiduje korzystanie przez pracownika z własnych narzędzi i materiałów, za zwrotem przez pracodawcę poniesionych w związku z tym kosztów, to zasady zwrotu tych kosztów winny zostać dokładnie określone. Takie koszty nie stanowią elementu wynagrodzenia za pracę. Z umowy z dnia 1.08.2011 r. nie wynika przy tym, by wskazane tam wynagrodzenie obejmowało zwrot kosztów poniesionych przez wnioskodawczynię
w związku z wykonywaną pracą, również na liście płac za sierpień figuruje ono jako płaca zasadnicza. Nie jest przekonujący argument, ze faktycznie ta dysproporcja wynagrodzeń nie występowała bowiem niektórzy pracownicy uzyskiwali dodatkowe dochody na podstawie umów cywilnoprawnych o świadczenie usług. Przede wszystkim należy tu wskazać, iż Sąd nie dysponował żadnymi dokumentami pozwalającymi ocenić, na jakich zasadach taka współpraca pomiędzy spółką (...), a jej pracownikami się odbywała, czy wypłacane z tego tytułu kwoty na rzecz pracowników obejmowały tylko wynagrodzenie (koszty robocizny) tego pracownika, czy też inne wydatki związane z wykonywaniem usługi, jak np. koszty transportu, materiałów, robociznę innych osób, czy pracownicy wykonywali te usługi w ramach swojego normalnego czasu pracy. Nie można zatem jednoznacznie ustalić, czy pod wypłatami za świadczenie usług faktycznie kryły się tylko wynagrodzenia za pracę wykonywaną w rzeczywistości w ramach stosunku pracy w normatywnym czasie pracy, ewentualnie swoiste premie lub prowizje, czy też były to wypłaty za usługi świadczone poza stosunkiem pracy. Z zeznań świadków wynika nadto, iż dotyczyło to tylko pracowników produkcyjnych, którzy oprócz zatrudnienia w spółce mieli zarejestrowaną własną działalność gospodarczą, a wypłacanie z tego tytułu kwot zbliżonych do wynagrodzenia, jakie wg umowy miała otrzymywać wnioskodawczyni, należało jednak do rzadkości, przy czym już w lipcu i sierpniu 2011 r. spółka miała problemy z realizowaniem tych płatności.

Trzeba również zwrócić uwagą na wynikającą z akt sprawy okoliczność, iż wnioskodawczyni dwukrotnie wytaczała przed sądem pracy powództwo o ustalenie istnienia stosunku pracy pomiędzy nią a ww. spółką w okresie od 1.08.2011 r. do 31.07.2012 r. Po raz pierwszy wniosła taki pozew
w 2012 roku (sygn. IV P 701/12), co było nawet podstawą zawieszenia postępowania postanowieniem z dnia 14 września 2012 r., sprawa zakończyła się jednak zwrotem pozwu. Ponownie z takim powództwem wystąpiła w 2013 roku (sprawa IV P 1684/13), następnie jednak cofnęła pozew. Można zatem przyjąć, iż powódka dwukrotnie zrezygnowała z możliwości ustalenia w procesie przeciwko podmiotowi, który miał być jej pracodawcą, że łączył ja z tym podmiotem rzeczywisty stosunek pracy. Skorzystanie z takiej możliwości wydawało się logiczne, skoro w tym czasie istnienie takiego stosunku pracy było kwestionowane zarówno przez Syndyka masy upadłości (...) Sp. z o.o. w upadłości likwidacyjnej, jak i organ rentowy, a wnioskodawczyni nie otrzymała przecież ani wynagrodzenia za pracę, którą jak twierdzi wykonywała, ani świadczeń chorobowych.

Należy również wskazać, iż w ocenie Sądu Okręgowego, nie ma przekonujących dowodów na to, że wnioskodawczyni faktycznie świadczyła pracę. Niezależnie od tego, że o jej zatrudnieniu, praktycznie nikt z pracowników spółki nie wiedział, poza prezesem (świadek A. F. (1) miał być informowany przez prezesa o zamiarze jej zatrudnienia), w spółce nie pozostał także żaden materialny ślad potwierdzający wykonywanie przez nią pracy. Z zeznań syndyka wynika, iż
w przekazanej syndykowi dokumentacji spółki nie było żadnych dokumentów mogących potwierdzać wykonywanie pracy przez wnioskodawczynię, pomimo, iż – jak twierdziła wnioskodawczyni – miała ona przekazywać wyniki swojej pracy prezesowi spółki. Dowody mające potwierdzać wykonywanie pracy pojawiły się dopiero na etapie niniejszego postępowania sądowego.

Zdaniem Sądu Okręgowego, fakt, iż syndyk w pierwszej kolejności złożył wnioskodawczyni wypowiedzenie umowy o pracę, a dopiero potem zakwestionował samo istnienie stosunku pracy,
w konsekwencji czego wyrejestrował wnioskodawczynie z ubezpieczeń, nie stanowi dowodu na istnienie stosunku pracy. Może jedynie potwierdzać, iż w danym momencie syndyk nie miał jeszcze przekonania, względnie odpowiedniej wiedzy, by ten stosunek pracy kwestionować. Syndyk wyjaśnił przy tym motywy swojego postępowania w tym zakresie.

Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy uznał, iż pomimo sporządzenia pisemnej umowy
o pracę, w rzeczywistości nie doszło do nawiązania stosunku pracy pomiędzy wnioskodawczynią a Spółką z o.o. (...), zaś sama umowa miała charakter pozorny, w rozumieniu art.83 kc. Wobec tego umowa ta nie stanowiła tytułu do objęcia wnioskodawczyni pracowniczym ubezpieczeniem społecznym. W realiach niniejszej sprawy oznacza to, że wnioskodawczyni nie przysługują świadczenia chorobowe, o jakich mowa w art.6 ust.1 powoływanej wyżej ustawy
o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa, których dotyczyły zaskarżone decyzje, z tytułu zatrudnienia w Spółce (...), nie budziło natomiast wątpliwości, iż wnioskodawczyni była objęta takim ubezpieczeniem z tytułu swojego zatrudnienia w Politechnice (...) i w związku z tym otrzymywała należne jej świadczenia chorobowe (co pozostawało poza sporem).

W związku z powyższym na podstawie art.385 kpc orzeczono jak w sentencji.

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Ewa Szostak
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Opolu
Osoba, która wytworzyła informację:  Wojciech Sabat,  Wanda Grochecka
Data wytworzenia informacji: